Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lifestyle

autumn

Obraz
W końcu zawitała do nas jesień, a październik jak szybko się zaczął tak szybko się skończył. Póki co pogoda dopisuje chyba w całej Polsce. W poprzednim miesiącu zaczęłam studia i udało mi się je rzucić. Miałam też wiele załamań nerwowych, które po części zapieczętowały moją rezygnację ze szkoły. Przez ten czas również poszukiwałam pracy, marząc o wyprowadzce, ale niestety nic nie znalazłam i nikt nie odpowiedział na moje CV.  Kiedy pieniądze w moim koncie bankowym znikają, ale nie robię nic pożytecznego, a każdy dzień wygląda tak samo. Muszę w końcu wziąć się za siebie i nie tylko. Wciąż mówię sobie, że będę dodawać posty na bloga regularnie jednak również do tego nie mam motywacji.  Może mi pomożecie? Co chcielibyście zobaczyć na blogu? Jakieś konkrety?  Wasze propozycje na pewno mi pomogą i może w końcu coś mi się w tym roku uda.  |  fit instagram  |  instagram  | ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

long time no see

Obraz
  Myślałam, że mnie nie dopadnie ta przerwa, którą przechodzi chyba prawie każdy bloger, ale jednak jej nie uniknęłam. Myślę, że była ona spowodowana maturami, nadchodzącą dużymi krokami dorosłością i brakiem motywacji do czegokolwiek. Taka przerwa jednak chyba każdemu jest potrzebna, by oderwać się od wirtualnego świata. Przez ten czas, gdy mnie nie było zmieniło się wiele. Zrobiłam wielki krok i pojechałam z siedmioma nieznanymi mi ludźmi (byli mniej więcej w moim wieku) za granicę do pracy na pięć tygodni. Nigdy nie sądziłam, że porwę się na coś takiego zważając na to, że jestem anty-socjalna i raczej wolę swoje towarzystwo lub małe grupy, które znam. Jednak ten wyjazd otworzył mnie na ludzi i pomimo mojego jąkania nawiązałam wiele znajomości. W między czasie dostałam się na studia, na które aplikowałam, ale nie mam pojęcia czy jest to kierunek dla mnie. Wszystko wyjdzie w praniu. Na koniec muszę wspomnieć o niesamowitej muzyce, którą podarował mi rok 2018. Prawie c...

may, go away

Obraz
  W ostatnim miesiącu wiele się u mnie działo. Maj to okres matur, które były dosyć stresujące, zwłaszcza te ustne. Do tego doszło prawo jazdy, które również wprawiało mnie w zdenerwowanie. Ja z reguły jestem bardzo nerwową osobą i ten miesiąc dał mi mocno popalić. Do tego dochodzi fakt, że chociaż wykupuję dietę od ponad dwóch miesięcy i teoretycznie się jej trzymam, to praktycznie podjadam i to dosyć dużo, przez co nie potrafię schudnąć i doprowadza mnie to do szału. Moja depresja pogłębia się jeszcze bardziej, nie mam ochoty nigdzie wychodzić, a najchętniej leżała bym cały czas w łóżku. Cała ta dieta i nawet treningi stały się dla mnie obowiązkiem, zamiast przyjemnością i robię to tylko po to, żeby było. Mam już dość. Zaburzenia odżywiania powoli wykańczają mnie psychicznie, a jedynym możliwym sposobem oderwania się na chwilę od tych myśli jest przelanie ich gdziekolwiek i właśnie to robię. Nie chcę narzekać zbyt długo, dlatego mam nadzieję, że po tej krótkiej przerwie w...

april, I need a vacations

Obraz
Hej, kwiecień już powoli się kończy, a ja mam urwanie głowy. Za dwa tygodnie matura, do której w zasadzie nie zrobiłam ani jednego kroku, by się przygotować, kończę w końcu kurs prawa jazdy, a wczoraj były moje dwudzieste urodziny, co znaczy, że przestałam być już nastolatką. Kupiłam też najdroższą książkę w swoim życiu, która w dodatku jest po angielsku, ponieważ nie potrafiłam znaleźć jej po polsku i przepłaciłam za nią. Mam nadzieję, że zmieni ona moje podejście do pewnej rzeczy i w przyszłości na pewno pojawi się o niej post. Ten miesiąc jest jednym z najintensywniejszych w tym roku i chociaż fizycznie nic mi nie jest, to psychicznie jestem już wykończona. Muszę odetchnąć. Koniec mojego roku szkolnego już w piątek, a ja wciąż nie wiem co robić ze swoim życiem. Studia są kolejnym moim zmartwieniem, przez które nie potrafię spać w nocy. Mój organizm tak reaguje: brak snu, ciągłe rozmyślanie i stres mi nie sprzyjają. Jestem drażliwa i szybko idzie wyprowadzić mnie z równowagi. ...

mój pierwszy tatuaż

Obraz
Jakoś w połowie stycznia minął rok odkąd zrobiłam swój pierwszy tatuaż. Myślałam nad wzorem dosyć długo, aż w końcu zdecydowałam się i zrobiłam sobie prezent na osiemnastkę. Wszyscy, którzy mieli tatuaż w tym miejscu mówili mi, że to nic nie boli. Jednak coś tam bolało, ale nie tak bardzo. Myślę, że bardziej boli złamanie nogi. :)  Dlaczego zdecydowałam się go wykonać? Dlaczego wybrałam łapacz snów?  Wiąże się z tym dość długa historia, a zaczęła się ona już chyba w gimnazjum. Moja, wtedy, przyjaciółka zaraziła mnie pisaniem książek, opowiadań. Nawet prowadziłam bloga, gdzie pisałam te wszystkie swoje wypociny. Jakoś w drugiej lub trzeciej klasie gimnazjum wpadłam na pomysł i zaczęłam pisać książkę, którą może kiedyś wydam (jak mi się uda). Bardzo podobały mi się takie indiańskie klimaty, podobało mi się te ich powiązanie z naturą. W skrócie, ta książka jest o dziewczynie, która uciekła z poprzedniego miejsca zamieszkania i dociera do miejscowości, w której poznaje wi...

changes, changes, changes

Obraz
Z nadejściem nowego roku, gdy spojrzałam wstecz na poprzedni, zmieniłam się. Stałam się bardziej skryta, cicha, zdystansowana, obserwująca to, co się dzieje w okół. Outsider, samotnik teraz dobrze mnie opisuję.   W zamkniętym świecie w mojej głowie jak i w sposobie postrzegania świata zaszły radykalne zmiany. Zaczęłam więcej pisać, stałam się takim małym artystą siedzącym w swoich czterech ścianach z zagłuszającą jego czarne myśli muzyką. Na blogu również pojawiły się zmiany, które zaczęły się od wyglądu. Myślałam nad nowym szablonem już od dawna i w końcu postanowiłam wprowadzić go w życie. Wydaje mi się, że taki wygląd jest bardziej przejrzysty, chociaż trochę ciemny, ale oddaje mnie i mój styl. Oczywiście, logo pozostało to samo. Zaprojektowałam je sama, się z nim utożsamiam i myślę, że zostanę z nim na długo.   Chciałabym też zmienić trochę tematykę bloga, ale wciąż zastanawiam się na jaką. Mam nadzieję, że będzie się na nim pojawiać więcej moich zdjęć niż taki...

pomysły na długie, zimowe wieczory

Obraz
Z racji, że w całej Polsce po kolei zaczynają się ferie pomyślałam, że taki post będzie adekwatny. Szkoda tylko, że za oknem nie jest biało i nie prószy śnieg, ale musimy się przyzwyczaić do takiej zimy w naszym kraju.   1. Książka i herbata/kawa/kakao Nic tak nie poprawia humoru jak dobra książka, wygodne i ciepłe miejsce, a do tego ulubiony rozgrzewający napój. W czas kiedy za oknem jest zimno i ponuro, a wiatr dodaje swoje trzy grosze do pogody to jest to jedyny sposób, aby przetrwać ten czas.   2. Dobry film albo serial Filmy oglądam bardzo rzadko, głównie z braku chęci i czasu na tak długie siedzenie w jednym miejscu, ale co niedzielę siadam z mamą w dużym pokoju i oglądamy powtórkę Harrego Pottera . Na seriale czas znajdę zawsze . Moje załamanie ostatnim sezonem Teen Wolfa już się zakończyło, więc teraz oglądam Riverdale , The Fosters i The End Of The F***king World . Zaczęłam oglądać Mr.Robot i polecam również Stranger Things , który pochłonęłam w jeden...

noc Więźnia Labiryntu

Obraz
  Tegoroczne, moje już ostatnie, ferie zimowe rozpoczęłam nocą filmową Więźnia Labiryntu . Jest to jedna z wielu serii książek, którą pokochałam, gdy tylko zobaczyłam ekranizację pierwszej części z moim ulubionym Dylanem O'Brien'em. Jest to moja druga noc filmowa, o pierwszej możecie przeczytać tutaj . Tak jak bardzo lubię spojlerować nie zrobię Wam tego, chociaż naprawdę mnie korci. Książki: Zdecydowanie jestem z tych osób, które wolą książki od filmu. Prawie zawsze jestem rozczarowana tym, co zobaczę w kinie. Seria ma 5 książek: trylogię - Więzień Labiryntu , Próby Ognia , Lek na Śmierć i 2 prequele - Rozkaz Zagłady i Kod Gorączki . Moją ulubioną jest chyba Kod Gorączki ( pisałam o niej na moim instagramie ), która opisuje wszystko, co stało się przed labiryntem jak bohaterowie byli dziećmi. Są tam szczegóły, które są kluczowe do lepszego zrozumienia całej serii, między innymi o Teresie. Jeżeli chodzi o filmy na podstawie książki to zawsze mam wysokie wymagani...

Summer? Yes please!

Obraz
  Hej, czy tak jak je nie możecie uwierzyć, że już wakacje? Na prawdę bardzo szybko minął mi ten rok szkolny. Boje się wrócić po wakacjach do szkoły, głownie dlatego, że jest to klasa maturalna, a ja kompletnie nie mam pojęcia co robić po zakończeniu szkoły. Też tak macie? Mam nadzieję, że przez te wakacje się zrelaksuję i przestanę o wszystkim myśleć. We wtorek miałam egzamin teoretyczny drugiej kwalifikacji. Dopiero, gdy staliśmy przed wejściem na sale zaczęłam się trochę stresować. Na szczęście zdałam. Teraz czekam tylko na piątek, w którym będę mieć egzamin praktyczny. Podobno ma być na nim rozmaz krwi. Chociaż po mnie tego nie widać, to podświadomie się stresuję i znowu wróciły do mnie bezsenne noce. Byle do piątku. Jakiś specjalnych planów na wakacje nie mam. Ogólnie chciałabym pójść do pracy, ale z tym to różnie bywa. A wy? Macie jakieś plany?   Zdjęcia © WeHeartIt Jakie posty wakacyjne chcielibyście zobaczyć? |  instagram  |...

Last teen years

Obraz
Cześć, jak minęły Wam święta Wielkanocne? Ja standardowo poszłam święcić koszyczek i w tym roku po raz pierwszy zjadłam jajko ze święconki. Jednak jak to się mówi: święta, święta i po świętach . Szybko przyszły i jeszcze szybciej się skończyły, ale to nie był koniec świętowania. W piątek miałam dziewiętnaste urodziny. Moje ostatnie naście. Nie udało mi się ubłagać mamy, abym w ten dzień nie poszła do szkoły. Dzień przed nimi moje i mojej koleżanki konto na facebooku'u zostało zablokowane na 12 godzin przez wydarzenie Obora party . Nie ukrywam było śmiesznie. Taki mały detoks przed spamem urodzinowymi życzeniami i zdjęciami. Impreza rodzinna w tym roku była skromna. Dostałam blender, więc całkiem możliwe, że na blogu pojawią się przepisy na koktajle. A tak z innej beczki: w empiku jest do dzisiaj promocja na książki (3za2), więc zapraszam wszystkie mole książkowe!  Promocja trwa do 23:59!         |  instagram  |  vinted...

Keratynowe prostowanie włosów

Obraz
  Na początku roku szkolnego zdecydowałam się na keratynowe prostowanie włosów. Moje włosy były strasznie zniszczone ( pierwsze zdjęcie ), więc postanowiłam w końcu zrobić coś z tym sianem .  Mimo, że moje włosy były prawie do pasa to nie dało się tego zauważyć przez to, że się kręciły i po prostu było bardzo zniszczone. Gdy pani fryzjerka mi zrobiła ten zabieg i wyprostowała włosy musiała niestety obciąć ponad połowę.  Keratynowe prostowanie włosów polega na tym, że specjalną keratynę stopniowo, pasmo po paśmie nakłada się na oczyszczone i wysuszone włosy. Trzyma się ją około pół godziny, następnie ponownie się suszy, a później prostuje włosy. Nie wolno ich później myć przez 2-3 dni . To nie jest tak, że włosy będą przez cały czas proste jak drut. Jak miałam robione je po raz pierwszy, to gdy umyłam włosy po tych trzech dniach - miałam loki. Dopiero za drugim i teraz trzecim ( zdjęcie poniżej ) razem efekt utrzymuję się dłużej, ale włosy i tak nie są tak proste ...

Lazy days

Obraz
  Cześć, dawno na blogu nie pojawiał się post typowo lifestylowy. Nie lubię pisać ich za często, bo też nawet nie mam o czym. Nikogo przecież nie interesuje to, co zjadłam na śniadanie, jakie skarpetki ubrałam czy o której wstałam. Czasem jednak trzeba napisać coś bardziej luźniejszego, zwłaszcza jak nie ma się pomysłu na post. Na blogu chcę poruszać tematy, które Was interesują, dlatego w komentarzach piszcie co chcielibyście zobaczyć w najbliższych postach! Ostatnio nie mam w ogóle chęci do nauki, dlatego każdy weekend u mnie polega na nadrabianiu seriali lub po prostu na nic nie robieniu. Ale muszę się w końcu wziąć w garść, ponieważ co chwilę mam jakieś sprawdziany czy kartkówki a same się one nie napiszą. Nadszedł już marzec i mam nadzieję, że będzie się robić coraz cieplej, bo mam już dość tego zimna. W związku z tym nadchodzi czas na wiosenne porządki . Muszę w końcu posprzątać w swojej szafie, bo nie ukrywam czasem nie chce się domknąć. Na pewno jakieś rzeczy po...

#15 CIY: Pankejki bananowe

Obraz
  Cześć,  dzisiaj mam dla Was post z przepisem, który był już kiedyś chyba tu na blogu, ale ten jest wersją z mąką. Poza tym pośród wszystkich postów może być trudno znaleźć ten jeden przepis. :) Z niego wyszło mi około 12 placków. Nie trzeba dodawać do nich cukru ani żadnego słodzidła, ponieważ banan jest już wystarczająco słodki. Już jutro niestety wracam do szkoły. Moje ferie się skończyły i nie zrobiłam w nie niczego produktywnego oprócz tego, że dopiero dzisiaj posprzątałam w pokoju. Przez pierwszy tydzień byłam chora (moje szczęście). W drugim zaś miałam jechać do Krakowa, ale wiadomo, że jak ja coś planuje z wyprzedzeniem to nic z tego nie wychodzi... Ale nic na to nie poradzę. Po takiej przerwie nie mam już ochoty wracać do szkoły, najchętniej zostałabym w domu.   Składniki: →  Banan →   Dwa jajka →   30 gram mąki ryżowej   1.  Wszystko ze sobą miksujemy. 2.  Smażymy na patelni do naleśników na oleju kokosowy...

Drugie urodziny bloga!

Obraz
  Cześć,  dawno nie pisałam niczego lifestylowego. Ale z racji, że w środę mój blog będzie kończył 2 lata postanowiłam coś napisać. :) Miesiąc nauki już za nami. Nie wiem jak Wam, ale mi czas bardzo szybko płynie. Mam nowe praktyki w większej klinice, w której się więcej uczę niż w poprzedniej. Mam więcej możliwości, chociaż boję się robić niektóre rzeczy bez nadzoru, ale nie jest źle.  Również dostałam w tym roku swoją pierwszą jedynkę. Kryje się za tym śmieszna historia, ale nie przejmuję się.  Moja dieta powoli dochodzi do pionu. Z każdym dniem jest mi lepiej nie podjadać, już długi czas nie jem słodyczy, z czego jestem zadowolona. :) 5 października 2014 roku założyłam i napisałam pierwszego posta na tym blogu. Nie wiem jakim cudem minęły już dwa lata, ale minęły. Chcę Wam bardzo podziękować za 281 obserwatorów, za wszystkie komentarze i wejścia na bloga! Bardzo cieszę się, że dalej ktoś chce czytać moje wypociny i mam nadzieję, że posty dalej b...